Jak zdobyć mężczyznę nie będąc Pamelą Anderson? Jak flirtować? Jak zwiększyć Twoje szanse na udany związek?
Kategorie: Wszystkie | Postawa | Taktyka | Wygląd
RSS
sobota, 09 kwietnia 2011

Jeśli pomyślałyście, że będę tu mówił o diecie cud i odchudzaniu w pięć minut, to jesteście w błedzie. Nic z tych rzeczy.

Banalnym byłoby stwierdzenie, że atrakcyjna sylwetka przyciąga uwagę płci przeciwnej. To oczywiste. Czy jednak zauważyłyście, ile osób o zgrabnej sylwetce niszczy jej atrakcyjny ygląd przez niewłasciwą postawę? Ile atrakcyjnych mężczyzn i kobiet pochyla się, kuli ramiona, chodzi niepewnym krokiem. Czy zwracacie uwagę na takich mężczyzn? Może tak - ale wątpię, czy są dla Was pociągający. Podobnie jest w drugą stronę.


Skąd się bierze niewłaściwa postawa? Oczywiście z błędnych nawyków ruchowych, ślęczenia przed komputerem w pracy i telewizorem w domu i braku jakichkolwiek ćwiczeń, zwłąszcza tych wzmacniajacych mięśnie grzbietu i karku. Za pochylenie, przygarbienie i cofnięcie bioder odpowiada jednak również psychika. Stres wymusza na nas obronną mowę ciałą, w której podświadomie się kulimy. Powstające w ten sposób napięcia mięśniowe trwają długo po zakońćzeniu stresującej sytuacji.

Jak wygląda i porusza się kobieta, która na pewno przyciągnie męskie spojrzenia? Idzie wyprostowana, pewnym, spokojnym krokiem. Niesie głowę uniesioną, na wyprostowanej szyi. Patrzy prosto w oczy, potrafi się uśmiechnąć - jest pewna siebie i na luzie. Na przykład jak pani na zdjęciu.

Wyprostowana sylwetka eksponuje piersi i biodra, zwracające najsilniej uwagę mężczyzn. Mowa ciała sygnalizuje tu: jestem pewna włąsnej wartości. Nie jestem wystraszona (a więc nie ucieknę, gdy się do mnie odezwiesz).

Jak to osiągnąć? Sięgnijmy do arsenału męzczyn-uwodzicieli, a szczególnie do pomysłów Roba na proste ćwiczenia. Na początek - wypukła klatka piersiowa dla mężczyzn, czyli dla kobiet - biust naprzód :)

Mam nadzieję, że jeśli jeszcze nie ćwiczyłyście razem z Robem, to własnie się do tego zabieracie i staracie się sprawdzić, czy to nie jakaś ściema. Stańcie przed lustrem przed i po serii ćwiczeń i obejrzyjcie się z przodu i profilu. A jeśli i to Was nie przekonało, postarajcie się zapamiętać poczucie w klatce piersiowej przed i po. Co prawda anatomia różni mężczyzn i kobiety w tym miejscu (czasmi dość znacznie), ale mięśnie i ścięgna mamy dość podobne ;-)

Jeśli już popracowałyście nad prawidłowym ustawieniem ramion i biustu, to pora na kolejny ważny element sylwetki - biodra. Można się nie garbić, ale być "złamanym" w biodrach, co daje szereg fatalnych efektów (postawa, chód). Oto kolejny pomysł Roba:

I jak? Należy teraz zrobić przynajmniej kilka króków (może być przed lustrem) i zobaczyć, co się zmieniło. Także w samopoczuciu.

Te serie ćwiczeń warto wykonywać wychodząc do pracy, na impreze czy randkę. A może także na zakupy (w końcu nie wiadomo, kiedy trafi się ktoś atrakcyjny).

Nad postawą nalezy oczywiście pracować, tak fizycznie, jak i psychologicznie - stan ducha jest bowiem ściśle związany z mową i postawą ciała. Wykonując ćwiczenia Roba na pewno nieco poprawiłyście sobie samopoczucie, jednak nie będziecie potrzebowały dużej dawki ćwiczeń, jeśli poprawicie swoje samopoczucie. Warto też zabrać sie za poważniejsze ćwiczenia fizyczne, bo poprawiają one jedno i drugie ;-)

Napełniajcie więc swoje naczynia połączone dobrą postawą i samopoczuciem. Efekty mogą być zaskakujące...


niedziela, 02 stycznia 2011

Masz już profil, zdecydowałaś, że skorzystasz z możliwości kontaktu z kilkoma milionami mężczyzn... profil pojawia się po moderacji i...

... dostajesz całą masę wiadomości. Niektóre są banalne ("cześć, spotkamy się na kawę?"), niektóre wulgarne ("chętnie bym cię przeleciał" - albo i gorzej), od niektórych bije narcyzm, niektóre zawierają cały życiorys lub wykaz majątku niedoszłego amanta.

Typowe!

Początki są zawsze trudne. Być może się wkurzysz, może zirytujesz, może znudzisz, może zniechęcisz. Niestety, nieuniknioną częścią tego typu kontaktów jest to, że znaczny odsetek z nich to zwykły odrzut - tak po stronie mężczyzn, jak i kobiet (niestety!).

Pierwsza rzecz: nie zniechęcaj się szybko. Zrezygnować mozesz w każdej chwili.

Po drugie - ignoruj wiadomości, które Cię nie interesują. To nieważne, że kolejny napalony samiec właśnie powypisywał jakieś bzdury. Czy on Cię naprawdę obchodzi? Nie musisz odpisywać na kolejny namolny list - więc tego nie rób. Odpisuj tylko tym, którzy naprawdę Cię zainteresują.

Po trzecie - zacznij szukać sama. Od tego jest wyszukiwarka (a jeszcze lepiej - zaawansowana wyszukiwarka) - by poszukać ludzi Tobie odpowiadających. Zacznij więc czytać profile. Dowiesz się z nich sporo - tak złych, jak i dobrych rzeczy o mężczyznach. Najważniejsze - dowiesz się, a im szybciej się dowiesz, tym szybciej zaczniesz intuicyjnie oddzielać ziarno od plew.

Po czwarte - zacznij sama pisać do interesujących Cię osób. Ryzykujesz co najwyżej tyle, że ktoś Ci nie odpowie albo odpowie niesympatycznie - taką odpowiedź możesz zignorować.

Istnieje kilka zasad, które ułatwią Ci pisanie i odpowiadanie:

  • pamiętaj, że Twoim celem jest umówić się w realu z jak największą liczbą wartościowych, interesujących Cię mężczyzn; może wśród nich jest ten właściwy? nawet, jeśli nie, to potykając się z mężczyznami nabierasz pewności siebie i doświadczenia, które przyda Ci się, gdy trafi Ci się ten właściwy,
  • jeśli ktoś do Ciebie napisał, staraj się odpowiadać najpóźniej w ciągu 24 godzin - taki "gorący" kontakt ma największe szanse przerodzić się z korespondencyjnego w realny,
  • nie odpowiadaj zdawkowo, jednym zdaniem - taki dialog korespondencyjny szybko się urywa - brakuje punktu zaczepienia, wątku do kontynuacji rozmowy,
  • nie pisz elaboratów na kilka ekranów - trudno się na nie odpisuje, co zmniejsza częstotliwość wymiany listów i szansę na spotkanie w realu,
  • w listach zadawaj konkretne pytania; nie pisz pytań ogólnych w stylu "napisz mi coś o sobie"; zapytaj jak lubi spędzać czas wolny, jakie pija wino, czy lubi smooth jazz, a najlepiej - co lubi w kobietach? ten temat na pewno go fascynuje, a i Ty dowiesz się, czym możesz go skusić...
  • w każdym liście zostawiaj jakąś tezę, a najlepiej - pytanie, na które oczekujesz odpowiedzi, np. "co myślisz o kobietach, które noszą spodnie?", "jaki strój kobiecy uważasz za seksowny?", "lubisz biżuterię? jaką?", "wolisz, gdy kobieta nosi makijaż?" "jak myślisz, co bardziej kręci facetów: nogi czy biust?" - bądź pewna, ze list z takim pytaniem nie pozostanie bez odpowiedzi,
  • pisząc pierwsza do mężczyzny odwołaj się do informacji zawartych w jego profilu - jeśli np. jego pasją jest fotografia, to możesz zapytać, jaka jest jego ulubiona tematyka zdjęć, jeśli pasją są piesze wędrówki - to jakie szlaki już przeszedł etc.
  • odpisuj także osobom bez zdjęcia - nie jest powiedziane, że osoba ukryta za takim profilem jest brzydka lub ukrywa się przed żoną (choć i tak się zdarza) - ludzie nie pokazują twarzy z różnych powodów, niekoniecznie własnie takich,
  • osób bez zdjęcia profilowego nie proś w pierwszym mailu o zdjęcie - zostanie to negatywnie odebrane; właściwym momentem jest drugi, jeszcze lepiej trzeci list,
  • po wymianie kilku maili, jeśli mężczyzna nie kwapi się za zaproponowaniem spotkania, możesz sama zasugerować spotkanie: "możesz opowiedzieć mi o tym przy kawie", "kiedy planujesz znowu pobiegać?", "chciałabym zobaczyć jak fotografujesz?" - jeśli mężczyzna jest naprawdę zainteresowany, na pewno podchwyci taką sugestię,
  • jeśli sama otrzymasz propozycję spotkania w realu z osobą, którą po wymianie maili akceptujesz, nie odkładaj tego na potem, nie kryguj się, nie mów, że nie masz czasu; pamiętaj, że najważniejszym celem jest przeniesienie w real możliwie najwięcej kontaktów; jeśli faktycznie nie masz czasu, to grzecznie zaproponuj inny, odpowiadający Ci termin,
  • nie odwołuj w ostatniej chwili zaplanowanego spotkania, nie zostawiaj umówionego męzczyzny na lodzie - jeśli nie masz zamiaru się z nim spotkać, napisz mu, że się z nim nie spotkasz; jeśli nie jesteś jeszcze gotowa na spotkanie, napisz mu "chciałabym się jeszcze dowiedzieć kilku rzeczy o Tobie, nim zdecyduję się spotkać"; zapytaj o konkretne rzeczy,
  • jeśli w ciągu dwóch tygodni nie uda Ci się doprowadzić do spotkania (jeśli mieszkacie w niedużej odległości od siebie) to szanse na spotkanie w realu zdecydowanie makeją - zatem możesz sobie odpuścić taką znajomość.

Wiele możesz zrobić, by znaleźć, nawiązać i podtrzymać kontakt z interesującymi mężczyznami ukrytymi gdzieś między tonami nudziarzy, łajdaków i frustratów; wystarczy odrobina odwagi, pomysłu i aktywności, by osiągnąć ciekawe rezultaty.

środa, 22 grudnia 2010

Dlaczego przedświąteczny bałagan może przynieść Ci niespodziewany prezent? Z kilku powodów. Ludzie w tym czasie są aktywniejsi. Zmuszeni do zakupów, motywowani nadchodzącymi Świętami, wychodzą z domów. Aktywność zawodowa maleje, część osób bierze urlopy. Jest nas wiecej w centrach handlowych i na ulicach. Jesteśmy bardziej otwarci, nie tylko ze względu na spadającą aktywność zawodową. To Święta Bożego Narodzenia czynią nas - tak zabieganych, zaszczutych niemal pracą, brakiem perspektyw, medialnym zgiełkiem - bardziej otwartymi na ludzi.

To teraz bez kłopotu ustępujemy sobie w kolejkach, choć jeszcze kilka dni temu byśmy na siebie warczeli. To teraz łatwiej jest spytać kogoś o radę - kupić taką wodę toaletową czy taką? A może tę książkę? Czy te rękawiczki na pewno są ciepłe?

Wreszcie każdy z nas przed Świętami i Nowym Rokiem podsumowuje swoje osiągnięcia. Na pewno lepiej byłoby te chwile spędzać z kimś bliskim, z kimś, na kim Ci zależy. Na pewno ich bliskość i obecność tych myśli czyni nas bardziej skłonnymi do nawiązywania przyjaźni, odnawiania kontaktów.

A propos kontaktów - wysłałaś już kartkę (choćby wirtualną) z życzeniami? To świetna okazja, by odnowić zaniedbane kontakty towarzyskie, przypomnieć się osobom, które 9być może) już o nas zapomniały czy pamiętają od wielkiego dzwonu. Być może któraś z tych osób darzy Cię ciepłym uczuciem.. a może zna kogoś, z kim warto byłoby Cię poznać? Być może któraś z tych osób zaprosi Cię na sylwestrową zabawę, z której nie wyjdziesz już samotna?

Czas Świąt to czas nadziei. Życzę Wam, drogie Czytelniczki, obfitości tej nadziei i wiary w jej spełnienie. A w Nowym Roku - tego spełnienia Wam życzę!

wtorek, 21 grudnia 2010

Twierdzenie, że zdjęcie to najważniejszy element profilu jest tylko po częsci prawdziwe. To na peno najważniejszy wabik, który zachęca do zapoznania się z całą resztą - tym, kim jesteś, co o sobie myślisz, kogo i czego szukasz.

Czy zamieszczać zdjęcie? Jeśłi nie ma istotnych przeszkód - oczywiście TAK! Dzieki zdjęci Twój profil odwiedzi kilka razy więcej mężczyzn, a to zwiększa Twoje szanse zwrócenia uwagi kogoś wartościowego, kogoś, kogo Twój opis zachęci do nawiązania kontaktu.

Mimo, że zamieszczenie zdjecia wydaje się najłatwiejszym elementem, kobiety popełniają przy tym niemal tyle samo błędów, jak przy tworzeniu swojego opisu. Najczęstsze z nich to:

  • zdjęcie słabe technicznie - niewyraźne, niedoświetlone, z zakłóceniami, z niskim kontrastem, "poruszone",
  • pochodną jego jest zdjęcie przerobione "artystycznie" w Photoshopie lub jednym z serwisów umożliwiających fotomontaż,
  • autoportrety robione "z własnej ręki" lub w lustrze (katastrofa!), kamerką webową (!) lub telefonem komórkowym,
  • zdjęcie błędne tematycznie - tu jest kilka typowych błędów:
    • kobieta z zabytkiem, widokiem lub gadżetem w tle,
    • kobieta na imprezie,
    • kobieta z samochodem, na nartach etc.
    • kobieta z głupią miną.

Każdy z tych błędów zniechęca. Dlaczego?

Jako mężczyzna szukam KOBIETY. Kobiety, a nie informacji o jej wakacyjnych eskapadach, o jej imprezowym życiu. Nie chcę oglądać jej znajomych. Nie chcę oglądać jej samochodu (lub samochodu z ulicy, przy którym akurat miałą okazję się sfotografować). Nie jestem policjantem, więc nie interesuje mnie zdjęcie dowodowe. Nie interesują mnie jej umiejętności  Photoshopie...

INTERESUJE MNIE KOBIETA

To, jak wygląda, jak jest zbudowana, w jaki sposób patrzy, w jaki sposób ustawia ciało. Czy "jest w moim typie" czy nie bardzo? Czy ma ładne oczy, usta, piersi, nogi...

To jest moje pierwsze wrazenie. Potem będę analizował opis. Potem zadecyduję, czy chcę nawiazać korespondencję, czy sobie daruję.

Dobre pierwsze wrazenie można wywrzeć tylko raz.

Co zatem możesz zrobić, zeby mnie przyciągnąć?

Najważniejsze: tematem zdjęc musisz być TY. Nie zabytki, nie podróże, nie samochody, nie znajomi. Po pierwsze Ty, po drugie i trzecie - Ty.

Niech zdjęcie pokazuje Cie prawdziwą, od najlepszej strony, dobrze ubraną, najbardziej seksowną. Jako mężczyzna i wzrokowiec taką chcę Cię zobaczyć.

Co zatem możesz zrobić?

Jeśli masz spory zasób woich zdjęć, wybierz najlepsze, które nie mają wad wymienionych powyżej. Jeśli jesteś na nich w otoczeniu znajomych lub masz jakiś bałągan w tle - wykadruj tak, by usunąć niepotrzebne elementy. Wybierz najwyżej pięć zdjęć. Jako profilowe umieść najlepsze.

Jeżeli nie masz dobrych zdjęć - poproś kogoś znajomego (może to być wolny mężczyzna... ;-)), by zrobiłł Ci serię fotek. Ubierz się do nich dobrze - tak, jakbyś wybrała się na randkę. Przygotuj makijaż. Jeśli masz wątpliwości, czy dobrze wychodzisz na zdjęciach, zdaj się na fotografa. Przy kilkudziesięciu zdjęciach na pewno znajdzie się kilka takich, które spodobają się Tobie (i mężczyznom!).

Udaną będzie na pewno sesja w wiosennym czy letnim plenerze, choćby ze względu na przyjazne tło i dobre oświetlenie. Jeśli nie - warto znaleźć odpowiednio niezagracone i dobrze oświetlone pomieszczenie lub - jeśli masz znajomego fotografa-zawodowca - skorzystać z jego studia.

Zamieszczaj niewiele zdjęć. Nie więcej niż 5 lub 6 - więcej powoduje uczucie przesytu. Zamieszczaj aktualne zdjęcia tak, by nie było rozdźwięku między Twoim wizerunkiem a tym, co zobaczy mężczyzna spotykając Cię twarzą w twarz.

UWAGA! Nie zamieszczaj "rozebranych" fotek. Powinny być delikatnie zmysłowe, ale bez nagości. Zbyt wiele golizny sprawi, że mężczyźni będą Cię postrzegac jako "łup seksualny" lub "model rozrywkowy", ale nie jako partnerkę na poważny związek. Dwuczęściowy kostium kąpielowy to maksimum tego, na możesz sobie pozwolić - i to bez wyzywających póz. Jeśli chcesz koniecznie wabić sex-appealem, to sukienka na ramiączkach, nieco roznegliżowany top czy obcisła bluzka są znacznie lepszym rozwiązaniem.

Gdy już zamieścisz zdjęcia, profil jest kompletny... można zacząć łowy... ;-)

niedziela, 19 grudnia 2010

Tę część profilu możesz pominąć, jeśli chcesz. Naczelną zasadą funkcjonowania na portalach randkowych jest pokazać docelowym osobom, co zyskają poznając Ciebie, nie ekspresja własnych wymagań, własnej osobowości czy własnych odczuć.

Możesz oczywiście sformułować "zestaw minimum" Twoich wymagań - np. poczucie humoru, z wyższym wykształceniem, niepalący. Niech to będą jednak cechy absolutnie nie do pominięcia. Wypisywanie całej litanii życzeń skończy się najwyżej tym, że odstraszysz potencjalnych zainteresowanych.

Jeśli dojdziesz do wniosku, że opis partnera może Ci jednak pomóc, kieruj się podobnymi zasadami, jak przy tworzeniu Twojego opisu. Niech dużo się w nim dzieje. Niech będzie w nim nutka humoru. Niech nie pojawią się w nim negacje, zaprzeczenia czy odrzucenia. Niech nie będzie zdawkowy, ale i nie rozlekły. Niech będzie krótszy od Twojego opisu samej siebie.

Pamiętaj - Twój profil ma zachęcać, nie odstraszać. Ewentualnych niepożądanych gości możesz odrzucić później, za to w pełni świadomie.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7
Zainteresował Cię blog?
Znalazłaś poradę dla przyjaciółki?
Powiedz jej o tym:
  • napisz do niej!
  • wstaw link na Facebooku!



Share |


Chcesz o coś zapytać prywatnie?
Chcesz podzielić się swoją historią?
Chcesz zaproponować temat wpisu?

Napisz:
facet30x at poczta.gazeta.pl